Próbowałem wykonać zdjęcia podczas wlewu ale wrażenia, odczuwania były zbyt głębokie. Woda wpływa i wpływa, co jakiś czas potęgując wrażenie wypełnienia, bólu, po czym jakby pokonuje kolejną barierę i wdziera się dalej i dalej. 2 litry weszły bez większego problemu, choć 2 litry to nie mało w jelitach. Czułem, że jestem pełny, ale nie musiałem zbyt silnie wstrzymywać anusa. Jeszcze przed wlewem miałem pieluchy nocne, już nieco zasiusiane. Do enemy jedynie troszkę zsunąłem pieluchy by był swobodny dostęp. Włożyłem końcówkę wlewnika i zająłem pozycję na kolanach z pochyleniem ciała. Opierałem się na dłoniach. Odkręciłem zaworek przy końcówce i woda wpływała. Nie była za chłodna, ani za gorąca, w sam raz. Od czasu do czasu, troszkę przy bólu i tego odczuwania pojękiwałem a przerośnięta łechtaczka wypełniała się natomiast podnieceniem. Kątem oka co jakąś chwilę obserwowałem jak gumowy zbiornik chudnie, pozbywając się wody. Po zakończonym wlewie dopiero po paru minutach poczułem silne parcie. Kontrolnie zdążyłem dotrzeć do brodzika. Mój zestaw pieluchowy nie był w stanie przyjąć takiej ilości i bokami wychlapywało się do brodzika, spływało po nogach. Ach... trzeba będzie powtórzyć.
Pieluchy, jak ja je lubię. Lubię kiedy się mnie kontroluje, zmusza wręcz do pieluch... |