| Witam ;) |
| Jesteśmy ze sobą 4 lata, próbowałam pokazać mu co mnie kręci, ale wygląda na to że to go nie rusza. Chyba zbyt przejmuje się tym że mamy nieciekawe warunki do współżycia. Studenci pod rodzicielskim dachem... to nie jest zbyt przyjemne. Przeszło mi przez myśl żeby wybrać się z nim na terapie par. (ma problem nawet z tym żeby o tym rozmawiać) Przedstawiając nas bliżej: -ja jestem wciąż uczącą się masażystką coraz bardziej ciekawą ciała, -on przyszłym nauczycielem angielskiego i fanem gier RPG (teraz wpadło mi do głowy że może uda mi się go namówić do naszej małej sesji RPG w moim wydaniu, taka mieszanka mogła by go chyba zaciekawić) |