Każdy z nas jest inny i ma swoje pobudki, nawet jeśli ktoś nie przeszedł traumy to musiał zaistnieć w jego życiu jakiś impuls. Ja na przykład traumy raczej nie przeżyłam ale zawsze byłam kontrolowana, rygor jaki miałam w domu z czasem po prostu przyswoiłam i polubiłam a teraz chcę mieć go również w życiu intymnym. Według mnie duży wpływ ma na to nasz charakter i naturalnie środowisko w jakim dojrzewamy, ale nie musi to być coś okropnego. Podejrzewam że sporo osób odkrywa to w sobie dopiero w dojrzałym, ułożonym a czasami zbyt zrównoważonym życiu.  |