WirtualnaBDSM
wirtualna tresura uległych skype, gg, telefon...
od nie dawna jestem na tym forum i przypadkiem trafiłem na posta Pani Wiktorii, na początku trochę mnie rozśmieszyło jak to dominacja wirtualna to przecież nie to samo co real i jak lizanie cukierka przez papierek?
A jednak nie.
Postanowiłem napisać do Pani i dowiedzieć się o warunki , po prostu osobiście sprawdzić, umówiłem się na sesję skype godzinna gdzie mogłem w pełni zobaczyć Panią i muszę stwierdzić ze zdjęcia nie oddają piękna. Jest wspaniałą , piękną , dumną kobietą , jak przystało na Dominę. Wcześniej ustaliliśmy co mam przygotować i jakie są moje granice. Po włączeniu kamerki już nie miałem prawa dyskutować czy mieć swoje zdanie słysząc szybką komendę rozbieraj się szmato i na kolana. Ustaw kamerkę bym cię dobrze widziała ... Nie będę opisywać co było dalej , ale jest jedno pewne że nigdy w życiu nie myślałem ze wirtualnie można potraktować tak uległego że jest malutki jak myszka. Zawsze bylem zwolennikiem jedynie realu , ale Pani Wiktoria otworzyła mi oczy że dzięki wirtualnej tresurze może mieć kontrole nade mną przez 24/7 korzystając z nowych technologi GPS, gg w telefonie czy stale włączonej prze ze mnie kamerce podczas pracy nawet widzi co robię. Czuje się dosłownie inwigilowany co jest fantastyczne , czego pragnąłem zawsze , ale żadna z Domin nie potrafiła tak zawładnąć moją duszą


  PRZEJDŹ NA FORUM