Porozmawiałam z chło0pakiem, pierwsze jego słowa były takie żę bardzo podoba mu się ten pomysł i chce spełniac moje pragnienia nawet jesli bedzie musiał mnie zwiazac i zlac batem Pozniej odbyly sie kolejne rozmowy, mowilam o tym ze zalezy mi na aspektach psychologicznych tego wszystkiego itp. Rowniez mu sie spodobało. Zaczął czytac, szukac informacij. Po nie dlugim czasie bo juz na nastepny dzien obietnice wprowadzil w czyn, skonczylo sie to obitym tylkiem, ale sprostał moim oczekiwanią. Teraz nasz zwiazek zaczyna sie przeradzac w cos nowego, innego, silniejszego. Ja staje sie nie tylko jego narzeczona ale rowniez suczka, a on moim Panem. Wiem e czeka nas dluga droga, pelna nauki, ale bardzo m isie to podoba.  |