Wirtualna tresura u Pani Wiktorii / WirtualnaBDSM
Wróciłem z weekendowego wyjazdu... mimo tego, że nie miałem kontaktu z Panią, to Pani przed wyjazdem zleciła mi co mam codziennie dla niej wykonywać, więc nawet jakbym chciał to nie pozwoliła mi o sobie zapomnieć... gdy wróciłem znalazłem maila podsumowującego tydzień służby - okazało się, że jedno z zadań, które zleciła mi Pani zostało przeze mnie źle wykonane więc właśnie robię je jeszcze raz... do tego dostałem dwa kolejne zadania - jedno, które ma trwać do piątku i czuję po kościach, że to tylko wstęp do zadania właściwego oraz drugie, które mam udokumentować fotograficznie... wydaje się być proste, ale... to, które właśnie poprawiam też na pozór wyglądało banalnie...


  PRZEJDŹ NA FORUM