Gor to Gor a BDSM to BDSM
Trochę szkoda że skończyło się jak się skończyło.
To pokazuje że ciężki to temat i dużo niejasności w tym świecie a więc i spekulacji.
Przede wszystkim szacunek do uległej to zawsze podstawa .Dajesz mi siebie Ja daję ci mój szacunek,podziw,opiekę,a często też z czasem uczucie.
Ale to raczej powinno dotyczyć także związku D/s M/s itd
Gor jest bliższy niż się wydaje można z tym normalnie żyć i nie zwariować samemu budować świat z podstawami stworzonymi przez Normana zbliżając się poprzez pracę z uległą do swojego ideału. Może to o tą pracę chodzi bo to ona zbliża też mocno do siebie Mastera i uległą.
Nie dajmy się zwariować nic na siłę się nie dzieje ale to też nie zabawa na chwilę, raczej wymagana jest tu dojrzałość osobowości i świadomość swoich potrzeb.
Pozdrawiam Catmaster


  PRZEJDŹ NA FORUM