Pieluszki
DZIEŃ 3.
Powoli trudno mi tak mentalnie ruszyć gdzieś bez pieluszek. To jest ciekawe, podniecające, upokarzające. Choć z jednej strony nie chcę, ale z drugiej rajcuje mnie, niemalże jak dziewczynę lalkę z opowiadania bdsm pod tym lub zbliżonym tytule. Po prostu po tylu mych próbach, także i tym razem po tych iluś dniach coraz swobodniej siusiam i... w pieluchy tam gdzie jestem. Lubię takie uczucie poniżenia, czy jego namiastkę. W życiu bardziej oficjalnym jednak trudno sobie na coś takiego w pełni pozwolić, choć... taki dziwny

Zasada jest prosta, zmoczę zestaw, a tym bardziej kiedy go... to mam się pytać o zgodę na przewinięcie Pani Martynny. Kiedy nie może odpowiedzieć, nie jest w żaden sposób osiągalna, czyli nie wolno jej przeszkadzać to mam czekać na zgodę. Dziś po ponad 16 godzinach zapieluchowania uzyskałem dopiero zgodę na przewinięcie się. Zestaw był pełny, konkretnie pełny. Początkowo tak funkcjonowałem. Sprawunki, praca, zakupy, lecz potem trudno usiedzieć, czekam na Słoneczko GG w pełni rozwkitu u Pani Martynny i czekam. Grzecznie jednak przetrzymałem do uzyskania zgody. Teraz też coś już czuję, że poczekam sobie na zgodę, poczekam... wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM