| Pieluszki |
| DZIEŃ 14 Na tym się kończy. Bynajmniej nie dlatego, że nie lubię już pieluszek, lecz dlatego, że to nie jest jednak moja droga wędrowania. Pani Martynna okazała się osobą cudowną, charyzmatyczną i jednocześnie empatyczną, a także stanowczą. Nie mogłem chyba trafić lepiej. Odchodzę z szacunkiem dla Pani Martynny i życzę jej wszystkiego najlepszego. Nasz świat w klimacie jest taki, że nie da sie łatwo odejść, więc nie mogę napisać, że tu nie wrócę... |