| Niewolnik pieluch |
| Część III Marcin zabulgotał starając się zwrócić na siebię uwagę Opiekunki, która właśnie dokonywała przeglądu szafek Marcina. Wszystkie akcesoria, pieluchy, wkładki, kremy, maście, majtasy, ubranka, bielizna wylądowało na łóżku. Opiekunka zwróciła się do Marcina: - Ale ci ścieka ślinka i za nic nie można podetrzeć, hm? - uśmiech zagościł na jej twarzy - Jeżeli chcesz dać mi znać, że czegoś potrzebujesz to kochana musisz mnie nosnąć w piętę lub obcas. Jak ci się uda to zwrócę na ciebie uwagę. Jak widzę mam już wszystko. Marcin z niedowierzaniem patrzył na to wszystko. Opiekunka przygotowała łóżko do jego przewinięcia. Podkład chłonny, pieluch aż dwie pary, jedna wkładka, maście, nowy i większy tunel analny, świeże body. - No Marysiu do łazienki, nie rozbiorę ciebie tutaj bo wszystko zafajdasz. Marcin wpełzł do brodzika, a Opiekunka go rozebrała i dokładnie wymyła. Marcin miał zdjęty pas cnoty i delikatnie wyjęty cewnik. Podobnie tunel analny. Cudowne uczucie swoistego spokoju zaczęło wypełniać Marcina kiedy zdał sobie nagle sprawę z sytuacji w jakiej jest. Chciał powiedzieć Opiekunce by sobie poszła, że koniec z tym, ale knebel nadal tkwił w ustach. Sięgnął rękoma do zapięcia, a gdy palce rozpoznały kłódkę zdziwił się i był zaskoczony. - Marysiu, Marysiu, nie jesteś ani pierwszy ani ostatni, wiem, że właśnie chciałbyś bym sobie poszła ale tak się nie da. Kiedy odleciałeś pod prysznicem w odmęty nibynormalności to szybciutko zapięłam ci kłódkę na kneblu. Myślisz, że inny bys dostał od Pani?!? Marcin stał zamurowany. Bez sprzeciwu dał się wytrzeć i wyprowadzić z brodzika. Na dłoniach Marcina wylądowały bezpalczaste rękawice i kajdanki. Po zdjęciu knebla Opiekunka dokładnie obejrzała usta, zęby, gardło. Mycie zębów, płukanie było tym razem w standardzie. Po tym knebel ponownie wylądował w ustach Marcina. - Teraz Marysiu grzecznie się położysz a ja dokonam dalszego skrupulatnego przeglądu. Higiena przerośniętej łechtaczki, depilacja, wziernik analny. Po przeglądzie ponownie klatka, cewnik i nowy większy tunel analny i gruby, dokładnie założony zestaw pieluch. Oczywiście świeża pidżamka jednoczęściowa założona na foliowe majtasy. Marcin został dosłownie przywiązany do łóżka. - Marysiu musisz się przyzwyczaić także do tego, że nie zawsze będziesz w centrum zainteresowania i całe godziny spędzać będziesz samotnie w łóżku. Przygotuję śniadanie, dzienne stroje i może pójdziemy na spacer. - ponownie na twarzy Opiekunki zagościł uroczy i złośliwy jednocześnie uśmiech. Po słowie spacer Marcin szarpnął się i jęknął na ile mógł. Opiekunka poszła do kuchni, a Marcin leżał i patrzył na sufit. Poczuł to ciepło, swoistą lepkość w pielusze. Z jego oczu popłynęły pierwsze łzy rozpaczy. |