Gor to Gor a BDSM to BDSM
Witam.Gor jest bez wątpienia bajką,i bez wątpienia jest czymś skrajnie różniącym się od BDSM.Nie znaczy to jednak że jest czymś gorszym.Czytam tu wiele drwiących komentarzy szczególnie ze strony podających się za dominy(czyżby ból związany z tym że wolna kobieta jest zależna od wolnego mężczyzny)Powiem że uważam Gor za dużo bogatszy duchowo.Nie czytałem sag Normana ale to co rzuca mi się w oczy po wstępnym rozpoznaniu tematu,to na pewno fakt że jest to duchowa mieszanka mentalności i częściowo wierzeń pogańskich(eurpopejskich rzecz jasna) z pewnymi zapożyczeniami z islamu.Jak dla mnie bliski poglądowo jest temat pogaństwa,więc i GOR traktuję coraz życzliwiej.Naturalny porządek rzeczy(mężczyzna jako jednostka przewodnia)honor,niezłomne zasady i postawa itp.Z tego niestety obrzezane jest BDSM.Chociaż powstał jakiś odłam PAGAN BDSM który zamierzam obserwować gdyż tematyka pogaństwa bliska jest memu sercu(WOTANIZM).Druga strona medalu,to możliwości realizacji.I tu myślę zaczyna się problem.Chęci a rzeczywiste możliwości to dwie różne sprawy.Co do postów SVELGE,uważam że ma pełne prawo wprowadzać GOR w swoje życie i fascynować się tym co uważa za dające spełnienie.Brak zrozumienia GOR wynika pewnie z jakiegoś strachu przed nim.I to na tyle jeżeli chodzi o moje uwagi na poruszony temat.Pozdrawiam.WOTAN.pan zielony


  PRZEJDŹ NA FORUM