Gor to Gor a BDSM to BDSM
Witam

Jako osoba która uczestniczy w filozofii Gorean chciałabym się wypowiedzieć. Moim zdaniem, jest to sposób na życie, droga do pewnego rodzaju spełnienia. Są ludzie, którzy szczęścia szukają w modlitwie, gotowaniu, wychowywaniu dzieci. Niektórych raduje uczestnictwo w BDSM, inni lubią kobiety rude, inni oglądają porno z bukkake. Każda z tych osób szuka swojej drogi do szczęścia czy też satysfakcji seksualnej.
Przy czym chciałabym zaznaczyć że moje uczestnictwo i moja przynależność do Pana to coś więcej niż zadowalanie seksualne - to nie jest zabawa łóżkowa, tylko styl życia, zestaw przyjętych zasad, które prowadzą do satysfkacji - nie tylko tej związanej z łóżkiem, ale i tej związanej z życiem.
Pod opieką mojego Pana mogę się spokojnie rozwijać, kształcić, mam wyznaczone cele i czerpię przyjemność ze swojej służby.
Mimo że jest to filozofia z KSIĄŻKI, to jest to filozofia jak każda inna. Ostatecznie - która z filozofii NIE JEST wymyślona? wesoły W pełni szanuję ludzi którzy lubią BDSM, w pełni szanuję tych, których uszczęśliwa ból. Mnie cieszy służba mojemu Panu i nie widzę w tym nic złego. Przy czym nie jestem, jak są określane niektóre kobiety uczestniczące jako Kajiry, pustą blondynką potrzebującą silnej ręki i niezdolną do samodzielnego funkcjonowania. Po prostu lubię tak żyć wesoły

Pozdrawiam was wszystkich,
Rin - bekajira.blog.pl


  PRZEJDŹ NA FORUM