Olewanie swojej uległej
Co zrobić z tą ciszą...??
Wiem, ale żona to żona a suka to suka i jeśli na początku otwarcie przyznaje się do formalnego związku to powinien umieć oddzielić życie oficjalne od życia klimatycznego. Ja nigdy go o żonę nie pytałam, szanowałam Jego i Jego rodzinę. Wiedziałam gdzie moje miejsce...

Tylko nie potrafię nie tęsknić, nie cierpieć....płacze


  PRZEJDŹ NA FORUM