| Czego oczekuje Pan od swej Uległej Jestem ciekaw opinii uległych , czego oczekują ! |
| SuperMirku nie chciałbym Cię urazić czy pouczać, zwłaszcza, że sądząc po nicku jesteś dobrych parę lat starszy ode mnie. Ale nie będę pisał nieszczerze. Z Twojego opisu wynika, że na razie jesteście po za BDSM lub powiedzmy w bramie do tego świata. Nie wiem jakie wiązanie masz na myśli, może jesteś mistrzem bondage, wówczas moje poprzednie zdanie możesz wykreślić, jeśli jednak nie to jest to świetne (ale bardzo trudna) pole eksploatacji. Zwłaszcza, że mam wrażenie, że na razie masz pewien dystans do praktyk sadystycznych, które do świata BDSM niewątpliwie zależą. Bondage zaś to nieskończona gama możliwości i tylko od Twoich umiejętności i woli rozwoju zależy jak je wykorzystasz, przy tym (zachowując zasady bezpieczeństwa) na pewno nie skrzywdzisz swojej uległej. Drugie co poruszyłeś to "bicie pejczem w tyłek" czyli jakiś tam zaczątek spankingu. i tu znów masz pole do popisu pytanie jednak czy to powinien być element seksu czy może dyscyplinowania. Dla mnie chłosta tyłka w ramach seksu nie jest fajna, zaś lanie pasem/trzcinką za karę daje mi pewną przyjemność. Pytanie czy Tobie też i jak na to zapatruje się twoja partnerka. To drugie pole na którym macie jeszcze ogromne możliwości rozwoju. Dalej wspominasz o posłuszeństwie - nie wątpliwie daje ono ogromną przyjemność i satysfakcję, jest też dowodem na jej zaufanie do Ciebie. Pytanie w jakich kwestiach jest Ci posłuszna, przez SMS gdy jej nie widzisz? W łóżku? A może w każdej sytuacji? Jeśli chodzi o rozwój po za tym co napisałeś to paleta możliwości jest wielka i zaczyna się gdzieś w okolicach "brutalizacji" seksu (choćby przez praktykowanie face fucking) czy przejęcia przez Ciebie kontroli nad jej ciałem (np. kontrola orgazmów) i poprzez różnego rodzaju tortury (zwykle mające na celu pobudzenie jej stref erogennych) czy przenoszenie BDSM z łóżka do życia (polecam temat domain dyscypline), może zaś prowadzić aż do praktyk pokroju pissingu, scatu (co kto lubi) czy trwałego okaleczania jej ciała. To wszystko mieści się w BDSM, pytanie czego nie chcecie próbować, a co tak. Przede wszystkim jednak nie musisz być żadnym "twardym dominatorem" ani wpisywać się w jakiś wzór. Róbcie to co Was podnieca/cieszy/czego potrzebujecie. Rozmawiajcie o obustronnych możliwościach poszerzenia spectrum tych praktyk i POWODZENIA! |