| Witam wszystkich Początkujący szukający "szczęścia" |
| Może się nie znam, może jestem nieco staromodny, może źle oceniam dzisiejsza młodzież, ale wydaje mi się, że zabieranie się za BDSM przed PORZĄDNYM poznaniem i zatopieniem się w pozytywnych i negatywnych stronach wanilii i dorosłego życia może zostawić w psychice solidne blizny, szczególnie jeśli jest się osobą ulegającą. Od 20 lat jestem w BDSM i nigdy nie spotykałem się z osobami poniżej 22 r.ż., choć miałem parę razy okazję po temu. Jak dla mnie osobiście, to minimalna granica wiekowa. Możecie mnie nazwać baranem, że nie skorzystałem ze "świeżego mięska", ale BDSM to dla mnie przede wszystkim odpowiedzialność za bezpieczeństwo drugiej osoby, również to psychiczne. |