kabaretu ciąg dalszy... pobawmy się w wirtualne SM... cudowne miejsce szanować mogę, ale tylko dominujących Panów z prawdziwego zdarzenia, a nie zakompleksione, wirtualne dziwki, którym wydaje się, że są dominujące a tak naprawdę uprawiają marny teatr fantazji... generalnie kogo chciałam poznać, już poznać zdążyłam... więc normalnie nie wiem jak to przeżyję opuszczając wasze bagienko niespełnionych marzeń... |