| Uległa: potulna czy przekorna? |
| Dzięki za opinie! @Inferno, ciekawe doświadczenie, faktycznie może być to męczące dla obydwu stron, ale za to jaka satysfakcja! Całkiem adekwatny podział: daje do myślenia, jak wielkim szczęściem jest trafić na odpowiednią osobę, bo odcieni jest ogrom. @promazyn, właśnie jeśli klimat jest układem obydwu stron, każda ma swoje granice i mogą się w ten sposób nawzajem aktywnie 'testować' jak to trafnie ująłeś, nadal pozostając w swoich rolach i być może więcej z nich czerpiąc. Wszystko też chyba zależy od nastawienia i nastroju danego dnia, a opcja nieoczekiwanego buntu daje więcej możliwych przebiegów wieczoru/nocy. W jakiś sposób wydaje mi się też, że takie charakterne układy żyją dynamicznie, mają jakby więcej kinetycznej energii (nie umniejszając tym grzecznym i ułożonym! jest wiele rodzajów energii). No i oczywistym jest dla mnie, że strona uległa się łamie pod siłą tej wszechmocnej oczekiwanej dominacji, ku obopólnej oczywiście radości i satysfakcji. W oczach uległej Master jest jeszcze bardziej imponujący, a Jego dominujące ego też zdobywa pewnie parę punktów |