Dlaczego tak jest?
Cóż za różnica czy pseudo-panowie podają nr telefonu, czy adres mailowy do prywatnej korespondencji, i tak nie skorzystam. Każdy z Panów się zarzeka, że jego suka wie, że jest tą jedyną, tymczasem ja mam wątpliwości czy jest tak do końca. No chyba, że z góry wiadome było, że Pan buduje sobie swój mały harem. Skoro podstawą jest zaufanie to przecież obecność na takim czy innym portalu nie powinna mieć znaczenia. Mimo wszystko jednak strasznie to kłuje w serce, zwłaszcza to że w profilu nadal pisze, że poszukuje. Stąd wnioskuję, że taka sytuacja świadczy o tym, że służba nie jest przypieczętowana do końca i nadal trwa etap sprawdzania. Niestety.


  PRZEJDŹ NA FORUM