Dzień dobry ,
Wynurzenia "zielonej",
Witam Wszystkich,
Fajnie tu u Was ...trafiłam dwa dni temu na ten portal , przeczytałam co sie tylko dało wesoły i oto jestem wesoły .


Na razie tylko poznaje "klimat" od strony wirtualno -informacyjnej ,czytam , pytam itp , a co za tym idzie ... ładuje wszystko na moje puste półki, zmieniam tok myslenia i wpadam coraz głębiej wesoły Obecnie jestem na etapie , godzenia sie samej ze sobą i zabijaniem wrazenia , ze to jest "niedobre".Nie ukrywam .... miałam do tego małą pomoc( dość niezłą w "wypaczaniu realnego myślenia " , ale chwilowo , mi zniknęła ...więc czekam na jej powrót i sama nadrabiam braki niewiedzy wesoły.Ale co Wam powiem , to Wam powiem, ale Wam powiem.....ciężko ten fakt " przetrawić" , a jeszcze ciężej sie do tego przyznać. Chociaż po przestudiowaniu tutejszego forum , wszystkie moje bariery , odnosnie ,wychowania , zasad zyciowych , spojrzenia innych , faktu bycia innym i całej zyciowej "mantry" , poszły w drobny mak....Mój umysł woła teraz o coś całkiem innego...do czego nadal strach sie głosno przyznać...

Mam 36 lat i własnie odkryłam, gdzie jest moje miejsce ...przegrywam walkę z próbami zapomnienia...i ucieczki...

Zycze Wszystkim miłego dnia wesoły



  PRZEJDŹ NA FORUM