czekam na swą młodziutką sunię
Marzenie każdedo dominującego :
Jestem bardzo uległą suką.
Oddałam swoją duszę, ciało i serce jednemu mężczyźnie całkowicie
wyrzekając się siebie. Pokornie przyjęłam role niewolnicy. Dobrowolnie
uznałam, że sensem mojego istnienia jest służba Panu, jego dobro i
przyjemności.
Pan jest moim właścicielem, decyduje o wszystkim, o każdym
najdrobniejszym szczególe mojego suczego życia, o tym, co jem, w co się
ubieram, jak spędzam czas.
Ma nade mną całkowitą bezgraniczną władze.
Jestem bardzo szczęśliwa, że mnie wybrał i obdarzył sobą. Jestem
niczym bez NIEGO, po prostu mnie nie ma...
Jestem uległa, posłuszna, i całkowicie poddaje się woli Pana, każde
jego polecenie wypełniam z pokorą i z uwielbieniem. Wierze, że mój
właściciel mnie nie skrzywdzi, nigdy nie zada mi bólu, jakiego nie
potrafiłabym znieść.
Mój Pan wyznaje zasadę ze nawet najbardziej upodlony niewolnik jest
człowiekiem, któremu należy się szacunek. Pan ma na uwadze pragnienia,
potrzeby i zdrowie swojej suki.
Nie niszczy mojego ciała, nie pozostawia trwałych śladów, bo dba o
swoją własność. Pan nauczył mnie, że wygląd suki świadczy o
Właścicielu, dlatego zawsze jestem zadbana, czysta, codziennie pilnuje by
moje krocze było idealnie gładkie tak jak Pan lubi. Pragnę być piękna
dla Pana i dostarczać mu swoim, suczym ciałem pozytywnych wrażeń
estetycznych.
Moja całkowita sucza uległość i oddanie nie opiera się na ślepym,
paraliżującym strachu, ale na bezgranicznym uwielbieniu, podziwie i
respekcie.
Mój Pan jest sprawiedliwy, w toku mojej tresury jako metody wychowawcze
równie często stosuje kary jak i nagrody w zależności od tego, na co
zasłużyłam swoim suczym zachowaniem.
Potrafi docenić mnie za moją wierną służbę.
Najwspanialszą nagrodą dla takiej suki jak ja jest możliwość dotykania
swojego Pana.
Z rozkoszą i olbrzymią czułością pieszczę wtedy jego cudownego
penisa, jądra, odbyt. Upajam się zapachem, smakiem mojego ukochanego
Pana. Wilgotny gorący suczy język błądzi zachłannie po każdym
zakamarku ciała mojego właściciela, jego przyspieszony oddech, ciepła
sperma w moich ustach to najpiękniejsze doznania i poczucie spełnienia,
jaki może odczuwać suka.
Mój Pan potrafi także przykładnie mnie ukarać. Kary są dotkliwe,
bolesne, lecz nigdy nie okrutne i nie polegają na bezmyślnym zadawaniu
cierpienia. Mają na celu przypomnienie suce, czym jest, i gdzie jest jej
miejsce. Sama pokornie i ze skruchą proszę mojego Pana żeby mnie ukarał
i z ogromną wdzięcznością przyjmuje godnie wszystko z jego rąk.
Wiem i doceniam fakt, że karząc mnie Pan daje mi szanse na odkupienie
swojej winy.
Kara jest dla mnie swojego rodzaju oczyszczeniem, przynosi ulgę poprzez
ból i poniżenie. Nie potrafię słowami opisać jak czuje się ukarana
suka, skulona na podłodze, poniżona, wzgardzona, obolała i bezgranicznie
szczęśliwa. Wtulając zapłakaną twarz w stopy Pana z uwielbieniem,
pokorą całuje jego buty. Cichutko skomląc dziękuje za łaskę kary,
jaką Pan w swej nieskończonej dobroci ją obdarzył. Odczuwa skruchę i
wdzięczność za naukę, jaką dostała, ponieważ kara była na tyle
dotkliwa że suka już nie popełni tego samego błędu, przez co staje
się coraz lepsza by być jeszcze bardziej przydatna Panu.
Skrępowana więzami, z opaska na oczach i kneblem w ustach staje się
przedmiotem, z którym Pan może zrobić wszystko, jestem całkowicie zdana
na JEGO łaskę. Pan bawi się wtedy swoją lalką, zaspokaja siebie i ją
w wyrafinowany, rozkoszny sposób. To pełne oddanie się jest dla mnie
kwintesencją kobiecości. Czuje, że należę wtedy do NIEGO każdą
cząstką mojego ciała.


  PRZEJDŹ NA FORUM