| Fantazję sprzedam... |
| wiesz między łaźnią a kibelkiem róznica jest zasadnicza,myślałem ze na trzeźwo nie trzeba o niej wspominać Kibelka z Krakowa nie przywieziono,to była ,,autorska''koncepcja. Wprawdzie Syrenka to baba bez sen(k)su ale jednak lepiej mi w wawie |