| Fantazję sprzedam... |
| "nie wiem jak w drugą stronę...ale w moją dominacja nie wiąze sie z kasą" Na dobrą sprawę to i tak nie ma wielkiego znaczenia... dopóki się nie sprzedajesz, a sprzedać się można nie tylko za pieniądze. "Say what? O_o Pierwsze słyszę, że są dominujący na sprzedaż." No widzisz ? Serio wiele jest takich "dominujących". Dlatego fakt, że są Panami/ Dominami jest kuriozalny... i zastanawiam się jak nisko trzeba upaść, żeby komuś zapłacić za to, żeby nade mną panował ? "Pożałowania godne. Jak można czuć się dobrze z kimś kogo się nie zna, nie wie co może czego nie może?" Jasne, że można Nie da się... Ale to może o to chodzi ? Masochista jest dodatkowo poniżony ? PS: W sumie ulegli mogą się wypowiedzieć, co to za rozmowa o podejściu psiaków wobec płatnych "masterów i domin" ( tak małymi), skoro nie znamy zdania stron zainteresowanych ? |