Fantazję sprzedam...
"nie wiem jak w drugą stronę...ale w moją dominacja nie wiąze sie z kasą"
Na dobrą sprawę to i tak nie ma wielkiego znaczenia... dopóki się nie sprzedajesz, a sprzedać się można nie tylko za pieniądze.

"Say what? O_o Pierwsze słyszę, że są dominujący na sprzedaż."
No widzisz ? Serio wiele jest takich "dominujących". Dlatego fakt, że są Panami/ Dominami jest kuriozalny... i zastanawiam się jak nisko trzeba upaść, żeby komuś zapłacić za to, żeby nade mną panował ?

"Pożałowania godne. Jak można czuć się dobrze z kimś kogo się nie zna, nie wie co może czego nie może?"
Jasne, że można wesoły Tyle że później może okazać się zupełnie odwrotnie... ale tutaj chodzi o finanse. To samo mnie intryguje w systemie posiadania młodej kobiety w wieku 45+ kiedy jedyną łączącą rzeczą są pieniądze.
Nie da się...

Ale to może o to chodzi ? Masochista jest dodatkowo poniżony ?

PS: W sumie ulegli mogą się wypowiedzieć, co to za rozmowa o podejściu psiaków wobec płatnych "masterów i domin" ( tak małymi), skoro nie znamy zdania stron zainteresowanych ?


  PRZEJDŹ NA FORUM