Prawdziwe BDSM
moje refleksje
"Uważam jednak, że jest dość mało par, które bdsm traktują na tyle poważnie, żeby mogły z czystym sumieniem powiedzieć co poniższe:
oddałam (łem) PANU (PANI) MEMU (MEJ) moje serce, zmysły, ciało i duszę?? TAK żyję i TAK chcę żyć?"

Może dlatego, ze to niebezpieczne podejście... wiesz jak zwykle bywa. Każdy mówi " Nie jestem taki jak wszyscy, nie " i potem okazuje się, że jest wprost proporcjonalny/a. Każdy, kto pisze o sobie mentor, nauczyciel etc. jest z marszu podejrzany. Poza tym mało kto myśli w ten sposób, zwykle Twój mózg konstruuje słowo "kocham". Okej, może ulegli mają tendencję do wielkich słów.. ale takie teksty rzuca się w momencie, kiedy ich emocje sięgają zenitu, w tym momencie tak myślą. Za godzinę już mniej oczko

"Skąd założenie, że tylko dominujący mogą działać jak narkotyk na uległych? Nie uważasz że może być też na odwrót? Albo wręcz wzajemnie?
Z tą zabawką się zgodzę, ale nie łączyłbym tego z narkotycznym działaniem jednego z partnerów. Traktowanie jak zabawkę ma raczej inne podłoże."

Weszliśmy na strony kodeksu karnego ?



  PRZEJDŹ NA FORUM