| Prawdziwe BDSM moje refleksje |
| "Traktowanie jak zabawkę partnera to raczej kwestia wrodzonego sadyzmu" Powiem tak -nie ma innego Traktowanie kogoś jak zabawkę i uzależnienie tego kogoś od siebie psychicznie jest sadyzmem. Tutaj nie masz rozróżnienia, są jedynie różne środki, na przykład ja wolę panować psychologicznie niż fizycznie. Cały czas mam na myśli świadome doprowadzenie uległej osoby do takiego stanu a nie sytuację, kiedy to "wypadek przy pracy". W drugą stronę... uległy chyba nie ma możliwości realnie wpłynąć na zachowanie swojego Pana, tak aby ten niczego nie zauważył. No kto chciałby mieć za właściciela idiotę ? Ps: Nie chcę być źle zrozumiana - mówię cały czas o narkotycznym uzależnieniu od swojego właściciela, które występuje poza łóżkiem. |