| Prawdziwe BDSM moje refleksje |
| "Autosadomasochista?" Tak, coś w tym stylu. Bywa, że jesteś tak samotny, że przyjmujesz pierwszą lepszą osobę pod swój dach, swoisty syndrom palanta, tyle że to wyklucza sadyzm. "Masz na myśli żołnierzy? A widzisz, jest jeszcze kwestia tego co żołnierze robią na służbie poza rozkazami. Wtedy zaś, odłączyć to i tak trzeba od wojska tylko rozpatrywać jednostkowo." Mam na myśli konkretnie osoby, które po wojnie powróciły do normalnego życia, normalnego obywatela, kochającego ojca/matki itd. Tak jakbyś przeskoczył w zupełnie inną rolę na chwilę i potem ją odrzucił. Skończyło się przedstawienie, nie ma mordercy i on nie powróci. |