Teraz już wiem kim jestem
Nie wiedziałem kim byłem
Witam , trafiłem tu bo mam potrzebę zrozumienia mnie przez forumowiczów , kogokolwiek.
Zacznę od początku.
Zawsze byłem inny, miałem specyficzne upodobania , dziesięć lat temu poznałem kogoś, swoją dopiero od kilku dni uległą Slave o której teraz nie mogę przestać myśleć a powinienem, gdy by wszystko ułożyło się jak powinno teraz to ona była by moją żoną, życie napisało nam inny scenariusz, mam żonę z którą nie chce uprawiać sexu bo ona chce się kochać a ja się nie kocham ja pieprzę rżnę posuwam subtelnie , dominuję a kobieta musi być mi posłuszna w tej grze, nie stety moja żona taka nie jest.
Dziewczyna którą poznałem dziesięć lat temu przed poznaniem obecnej żony też ma męża, wtedy mieliśmy być razem , była młoda miała 17 lat i to ona pierwsza podjęła złą decyzję którą do dzisiaj żałuje po tym ja zrobiłem to samo wziąłem ślub z kim nie powinienem ale wtedy nie wiedziałem kim jestem , teraz już wiem, wiem od dwóch dni, jestem Panem Swojej niewolnicy jestem jej Master a ona moją slave.
Zawsze coś innego we mnie siedziało , sądziłem że to jest zboczone nie odpowiednie, blokowałem to w sobie nie pozwalałem aby wyszło na zewnątrz bo myślałem że jest to złe.
Gdy ze swoją obecną żoną próbowałem zrobić coś zgodnie ze swoją naturą , związałem i zacząłem dominować przylałem klapsa w tyłek kończyła się zabawa po czy słyszałem że z takimi zachciankami ma udać się do dziwki.
Gdy moja Slave w trakcie sexu ze swoim mężem mówiła aby był ostrzejszy zaczął dominować przylał klapsa odpowiadał jej że by się uspokoiła.
Po latach w końcu się spotkaliśmy,cztery dni temu, ale za nim do tego doszło powiedziałem jej że w sexie jestem inny niż wszyscy i pewnie nie spodoba jej się to co doświadczy ale taki już jestem i inny nie będę , poznała szczegóły, powiedziałem o kajdankach, obroży ze smyczą, biczach , wiązaniu, dominacji i zasadach które mam swoim kodeksie o tym że sprawię jej ból ale nie taki którego ma się bać tylko odpowiednio ukierunkowany sprawi przyjemność jakiej jeszcze nie doznała, odpowiedzi usłyszałem coś pięknego, powiedziała mi że zawsze o kimś takim marzyła że jest uległą posłuszna i chce być moją Niewolnicą a ja jej Panem, to wypłynęło z niej tak jak to siedziało we mnie, nigdy o tym nie czytałem nie interesowałem się BDSM wydawało mi się że ludzie którzy się tym zajmują są chorzy psychicznie i powinni się leczyć , nie wiedziałem że ja jestem jednym z nich. To jest mój świat, nie uczyłem się tego ja się z tym urodziłem jestem Master Panem swojej Niewolnicy i pierwszy raz w życiu jestem spełniony i zaspokojony.
To była nasza inicjacja , wypłynęło wszystko co we mnie było pokazałem kim jestem i kim jest ona , uczyłem roli niewolnicy delikatnie i mocno , władczo i stanowczo, każdy bat sprawiał jej coraz większe podniecenie i przyjemność zostawiał ślady piękniejsze od najlepszych tatuaży, nie zrobiłem nic czego by nie chciała , od 23 do 5 rano oddawaliśmy się rozkoszom przyjemności a ja nigdy nie widziałem bardziej podnieconej w rozkoszy kobiety co jeszcze większą sprawiało mi przyjemność.
Następnego dnia puściła mi film 50 twarzy Greya , nigdy wcześniej go nie widziałem, oglądaliśmy , co chwilę spoglądała na mnie z uśmiechem patrząc jak reaguję bo ten film był o tym jaki ja jestem tylko z tą różnicą że ja nie jestem milionerem...

To Ja i to mój świat doskonały to on nie jest, mam rodzinę a po za nią swoją uległą niewolnicę którą uwielbiam.
serdecznie was witam



  PRZEJDŹ NA FORUM