uległak0bietka
Witam,

To ja - uległa swojego, jedynego Pana....takiego , który zdarza się raz na milion. Wiecie co to znaczy? To znaczy pasować do siebie jak nikt, to znaczy chcieć robić wszystko to co pragnie Pan. To znaczy, pobudzać też wyobraźnię uległej i jednocześnie odkrywać jej pragnienia.....z wzajemną przyjemnością. Nie, to nie wszystko. Pan i uległa muszą znać siebie, swoje ciała, oczekiwania i swoje granice. I tak było i jest z Nami. To się po prostu czuje. To jest zapisane w ciele, w głowie, w duszy i tylko ten to zrozumie, kto równocześnie kocha.
Poznałam Pana. 10 lat temu. Pokochałam. Zostawiłam, kochając. Zrozumiałam, kocham, pragnę, myślę i tęsknię. Czy można więcej? Być może można. Może ktoś mądry, coś jeszcze by znalazł. Ale po co ? Te uczucia, które czuję to wszystko, co pragnę. Mój Pan jest dla mnie wszystkim. Pragnę oddać mu swoje życie i decyzyjnością nad nim.
....ale wrócę teraz do początku. Rozstaliśmy się. Fizycznie. Bo myślami, ja zawszę byłam przy nim. Mijały dni, miesiące, lata. Żyliśmy. Nie tak jak chcemy. Bynajmniej ja. Cierpiałam, nie wiedziałam jak żyć. Ale wierzyłam, że jesteśmy dla siebie. Ja jego uległą, On moim Panem. Więc dzwoniłam, szukałam sposobu. Czegokolwiek - to nie było proste...odległość, która nas dzieliła i dzieli jest rozdzierająca. Ale udało się. Usłyszałam mojego Pana....jego głos, który sprawiał, że ciało drży, a serce bije szybciej.............iii spotkaliśmy się. Spędzając ze sobą dwie noce, dwa dni. DO RANA. Zrobił mi niespodziankę życia. Wszystko starannie przygotował, nie uprzedzając mnie wcześniej o niczym.
I tak przebudziłam się mając 17 lat i otworzyłam oczy mając 27 lat.
A teraz ? Teraz Pan ma żonę i dzieci. Mój jedyny Pan. Mój? Ja zawszę będę oddana tylko Jemu. Pragnę żeby ukształtował mnie na swoje upodobanie, aby ingerował w moje życie i chciał żeby było tak jak chce. Dlatego, że ja jestem Jego. I moje życie należy do Niego.
.....i pokazał mi. Nie wiedząc jak zareaguję. Baty, uderzenia, kajdanki, wiązanie....to wszystko, co czułam na swoim ciele, to była czysta przyjemność, o jakiej zawsze marzyłam, a którą dał mi Pan. Uderzał w taki sposób, że się rozpływałam z rozkoszy jaką mi sprawiał. Tak jestem jego niewolnicą. Należę tylko do niego.
Nie wiem, być może ze mną coś nie tak.
Ale zastanawiam się czy wszyscy mają taki seks ?

k0bietka.


  PRZEJDŹ NA FORUM