Upokorzenie
Uwielbiam poniżać i upokarzać. Jest z tym nota bene cała masa zabawy, bo na co dzień jestem człowiekiem kulturalnym, szanującym ludzi generalnie, wręcz nadmiernie kurtuazyjnym czasem jak myślę. Tak odnoszę się również do mojej su oczywiście. Idziemy na kolację, pełna kultura, odsunięcie krzesła, odebranie płaszcza, ą ę ... Przychodzi kelner, a ja pytam "Wybrałaś już coś?" i zamawiam, potem zamawiam swoje danie, kelner pyta, a czego się Państwo napiją, a ja bezceremonialnie "Dla Ciebie wodę moja suko, czy może coś innego?". Kelner zbiera szczękę z podłogi...


  PRZEJDŹ NA FORUM