Czym bijecie/jesteście bici?
Pora nieco ożywić ten dział, bo temat super!
Jak się może kilka osób zorientowało, w Klimacie jestem typem nauczyciela. W zasadzie wszystkie moje uległe przez te już 20 lat były całkowicie nowe w temacie, co sprawiło że nie do końca postępuję z chłostą jak ludzie piszą na forach. Ja wprowadzam. Małymi kroczkami pokazuję i otwieram nowe perspektywy. Na pierwszym spotkaniu, które nie jest jeszcze spotkaniem w pełni klimatycznym, pokazuję moim uległym, z czym się zetkną i daję im poczuć działanie każdej z tych zabawek, a wybór uważam jest zacny.

Zaczynamy od klapsów, potem przychodzi pora na palcat, z którym się praktycznie nigdy nie rozstaję, bo nie służy tylko do chłosty. Potem stopniowo wprowadzam bat rzemieniowy, packę i trzcinkę. Do tego dochodzą jeszcze przedmioty codziennego użytku (łopatki kuchenne, gumy do ściągania pakunków na bagażniku, pokrzywy), bo wyznaję zasadę, że BDSM bez fantazji jest rzemiosłem, a ja chcę żeby było sztuką! Z reguły nie chłoszczę do krwi, bo mało która uległa chce takiego bicia (ustalają to jako granicę nieprzekraczalną), choć zapewniam, że nawet nie bijąc do krwi można wywołać ból niemiłosierny.

Moje ulubione standardowe narzędzia do bicia to zdecydowanie dłoń, palcat, bat rzemieniowy i pokrzywy. Używam ich oczywiście na tyłku uległej, na barkach, piersiach, udach i na cipce.

A jak to wygląda u Was?


  PRZEJDŹ NA FORUM