uległa i piss
Moje doświadczenie pokazuje coś innego, ale spierać się nie będę wesoły Przyzwyczajenie to jedno, polubienie to zupełnie inna bajka. I nie mówimy o szczypiorku, którego się nie lubiło w dzieciństwie bardzo szczęśliwy To, że czegoś się w dzieciństwie nie lubiło, a teraz tak, jest związane ze zmianą odbierania smaków w okresie dojrzewania. Jednak faktycznie badań naukowych nad tym fenomenem nie prowadziłem, więc równie dobrze może być tak jak mówisz wesoły
PS. Swoją drogą szczypiorek rzondzi wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM