Kiedyś było łatwiej? Pani Wiktoria trzyma mnie w pieluchach i trudno nie robić dla niej tego czego zażąda. bycie w pieluszkach niemal 24/7 jest jednak trudniejsze niż kiedyś. Mokro, a kiedy jeszcze cieplej niż chłodniej na dworze tym goręcej w pieluszkach. Mimo tego noszę i ich używam bo to nie jest tak, że noszę a nie używam. Pani Wiktoria chce bym jako suczka sissy utraciła kontrolę nad siusianiem. To było kiedyś moim takim marzeniem, którego się nie spełnia no bo jednak jak to tak. Jednak Pani Wiktoria stawia sprawę jasno i konkretnie - mam stracić i już. Przy czym tak naprawdę w ogóle mi nie wolno korzystać z sedesu jak do tej pory. Wszystko w pieluszki. Czy to krępujące? I to jak bardzo kiedy ktoś decyduje nawet czy te elementarne kwestie możesz czy nie i jaki i kiedy. Nie jest to wygodne, ale przecież nie robię tego dla siebie ale dla Pani Wiktorii. Nie wiem jak to wszystko się potoczy, ale w końcu postaram się to opisywać regularnie. Jeżeli macie pytania to je zadawajcie. Pytajcie o co chcecie w klimacie BDSM i moim. Najwyżej nie odpowiem albo będzie to odpowiedź wykrętna  |