| Wenus w futrze |
| Zima. Piękny zimowy wieczór. Wracam z pracy. Jestem już pod domem gdy na ulicy zatrzymuje się czarny Mercedes klasy S. Wychodzi z niego piekna Blondynka w pięknej kurtce w rodzaju mink z soboli . - Przepraszam - usłyszałem aksamitny głos- pokazesz mi na mapie gdzie jest ulica Lisowskiego? - Oczywiscie - odpowiedziałem oniesmielony Jej urodą. Podeszła do mnie i poczułem przepiekny zapach Jej perfum. - Pokaze mi Pani mapę- spytalem odbierając ją z rąk tej ślicznej Kobiety. Nogi zaczęly mi mieknąć pod wpływem Jej urody.Oczy zaczęły zachodzić mi mgłą , ręce drżały poczułem, ze muszę usiąść. - Zapraszamy do środka - te słowa wypowiedziała równie piękna Brunetka w identycznej kurtce otwierajac tylne drzwi mercedesa. Poczułem, ze obie chwytają mnie za rece wyginajac je do tyłu i układając na podłodze auta. W środku było ciemno i ciemność mnie otoczyła...Obudził mnie ból, to mocne szarpniecie poczułem , co dziwne na jądrach.. - co u licha - przemknęło mi przez myśl. Spróbowałem sie poruszyć ale coś mnie krepowało . Rozejrzałem sie wokól: piekna zamkowa sala, na ścianach kandelabry, wszędzie marmury i świece, lustra, lezałem na kamiennym stole , a piekne Nieznajome ubrane w stroje pokojówek właśnie kończyły depilacje moich miejsc intymnych.. - Jest już gotów- głos należał do przepięknej Kobiety o rudych kręconych włosach ubranej w piękną burgundową krynolinę z atłasu, na ramiona miała narzuconą białą futrzaną etolę. - Najpierw się z nim zabawimy, a później stanie sie moją osobistą pokojówka- Powiedziawszy to podeszłą do stołu na którym leżałem. Stół osunąl sie do poziomu podłogi. - Albo mnie teraz zaspokoisz języczkiem, albo będzie bolało- usłyszałem z Jej ust. Rzekłszy te słowa stanęła nade mną zakrywając mnie halkami. Zaskoczony zobaczyłem, ze siada mi na twarz. Zrobiła to tak szczelnie, ze zaczęło brakować mi tchu. Jednak Jej zapach spowodował, ze zacząłem mimowolnie pracować języczkiem, najpierw powoli, nastepnie coraz szybciej i mocniej łapczywie chwytajac za Jej pączuszek... Zatracilismy sie w uniesieniu , az na Sobie poczułem Jej soki.. - Niezły jesteś - usłyszałem gdy wstała- teraz zaspokoję twoją dziurkę dziwko- mówiąc to ściągnęła z Siebie halki pozostając tylko w gorsecie i pończoszkach. Następnie Blondynka przypieła Jej sztucznego fallusa. - Nasmarujcie mu dziurkę- usłyszałem przerazony i Pokojówki podeszły do mnie. Moje nogi pojechały do mojej twarzy tak, ze moje kakaowa dziureczka została wyeksponowana na światło dzienne, Próbowałem się wyrywać słusznie domyślając się co zaraz nastapi ale więzy tylko mocniej zaciskały się na moich kończynach. - No już leż spokojnie-m powiedziała Blondynka wkładając mi w pupe rekę nasmarowaną jakimś mazidłem - to dla Twojego dobra - usłyszałem. Inaczej Pani przyprawiłaby Cię o łzy- powiedziała odchodząc kilka kroków. Rudowłosa Królowa ruszyła w moją stronę, a ja słyszałem stukot Jej obcasów na marmurowej podłodze, przerazony, drżący... |