| Wenus w futrze |
| Nie miałem dużo czasu na rozmyslania ponieważ piekna Blondynka nagle podeszła do stołu i weszła na niego. Stanęła dokładnie nad moją głową , zobaczyłem Jej śliczna pusię i to był ostatni widok przed tym jak Jej krocze zakryło mi twarz. Zaczęło brakować mi tchu, i jak zza sciany usłyszałem stukot obcasów tuż koło siebie, a następnie rozdzierający ból . To moje kakaowe oczko zostało rozdziewiczone przez rudą Królową. Poczułem jak wbijany przez nią fallus wpycha się coraz głębiej lądując w moim odbycie. Poruszała nim coraz szybciej i mocniej ... - Już wiem co czuje dziwka- przemknęło mi przez głowę, Byłem gwałcony i nie mogłem nic z tym zrobic. Już myslałem, ze gorzej być nie może, gdy nagle Blondynka zabrała Swoje kakaowe oczko zamiast niego zasłaniając mi twarz Swoją pipką. Gdy próbowałem złapać oddech poczułem jak do mojej buzi wlewa sie Jej mocz, był ciepły , słonawy. Omal sie nie zadławiłem. - Na dodatek zostałem jeszcze toaletą- całkiem upokorzony opadłem z sił zatapiajac sie w myslach.Gdy już przełknąłem cały mocz Blondynka wstała ze mnie dając mi odetchnąc powietrzem. Czerwonowłosa Królowa również skończyła Swoją zabawę, odsuwając się ode mnie wskazałą na Brunetkę: - Cleo wiesz co masz robić prawda? - Tak Pani - odpowiedziała Brunetka podchodząc do mnie. O nie - ciekawe co jeszcze mnie czeka ... nie miałem czasu na rozmyślanie gdyz Cleo objęła wargami mojego fallusa i zaczęła go obciagać tak skutecznie , ze po chwili odpłynęłem w niebyt zadowolenia. - Zabierzcie go na krzyż- usłyszałem od Królowej- w tym momencie Cleo i blondynka chwyciły mnie za dłonie i poprowadziły do krzyza w kącie sali, nie miałem sił się opierac. Odwrócono mnie tyłem do niego i przypięto. - Teraz masz czas na rozmyślania- powiedziała Cleo podczas gdy ja zwisałem już na krzyżu- - Do jutra Skarbie - jutro czeka Cie kolejny ciekawy dzień... Gdy się obudziłem doszło do mnie, ze jestem gdzieś prowadzony, a właściwie ciągnięty. To Cleo i Jej ciemnowłosa Towarzyszka prowadziły mnie podtrzymując za rece do wspaniałej łaźni. Ściany były tu wyłożone czarnym marmurem, w kandelabrach płonęły świece. Na środku owej łaźni zamiast wanny stało coś na kształt stołu pokrytego czerwonym jedwabiem.. - wymyjesz mnie teraz- usłyszałem słowa wypowiedziane przez Ognistowłosą Piękność. Stała cała naga piękna niczym Bogini. Przygotujcie go - usłyszałem . Po czym dwie pozostałe Damy ułożyły mnie na tym stole spinając moje kończyny wspaniałymi sznurami. Leżałem tak nagi gdy do mojej głowy podeszła Ognistowłosa ( dla uproszczenia nazwę Ja Milady). była wspaniała śliczna o nienagannych kształtach, pachnąca odurzającą słodkością. - dzisiaj za chwilę mnie umyjesz- usłyszałem- jeśli sprawisz się dobrze być może dostaniesz nagrodę- To mówiąc podeszła bliżej. Ale przed łaźnią posłużysz za toaletę-gdy to powiedziała odwróciła się tyłem i siadła mi na twarz , nie miałem czym oddychać. Za chwile się uduszę - gdy to przemknęło mi przez myśl poczułem jak do mych ust spływa Jej słony nektar. Połknąłem wszystko chcąc jak najszybciej mieć czym oddychać. - Jaki grzeczny chłopczyk, teraz mnie wyliż- słodko powiedziała Milady ponownie siadając na mej twarzy. Nie mając innego wyjścia zacząłem lizać dokładnie smakując każdy kawałek jej aksamitnej skóry... -No dość już tego-usłyszałem z Jej ust-teraz obiecana nagroda-mówiąc to Milady odsunęła się ode mnie. Musiałem nieźle wytężyć mięśnie karku,by móc obserwować wspaniały widok Milady uzbieranej przez Cleo i Brunetkę:stopy i łydki Milady zostały przyobleczone w biel muślinowych pończoch. Idąc w górę również wzrok napotykał biel atłasowej bielizny przykrytej przepięknym gorsetem. Całość uwieńczona została butami na obcasie z bielutkiego aksamitu -Widzę, że ci się podobam? Nie zdążyłem odpowiedzieć gdy na moim przyrodzeniu wylądowały dłonie Ognistowłosej okryte atłasowymi rękawiczkami do ramion. Nie trudno było się domyślać jak jest naprawdę,o wszystkim świadczył rozmiar mojego fallusa. -Tylko nic bez mojej zgody zrozumiano? -ttak Pani-wyszeptałem cały drżąc -To świetnie-Jej słowa zostały wypowiedziane razem z niesamowitym ruchem dłoni,przyprawiającym mnie o jęk rozkoszy.. -Podoba się nagroda? mówiąc to dłońmi ścisnęła moje wędzidełko -Oczywiście-wystękałem |