Kontrakt niewolniczy niewolnika/niewolnicy z Panią/Panem
Tylko dla zdecydowanych zostac niewolnica/kiem
Ja tego zupełnie nie rozumiem. Przecież i tak TRZEBA ustalić granice nieprzekraczalne, które z czasem (jak podpowiada doświadczenie) i tak lądują w koszu. Te ustalone granice mają zapewnić bezpieczeństwo. Jasne, jak ktoś jest "masterkiem", to i tak skrzywdzi uległą, ale moim skromnym zdaniem, taka rozmowa daje wiele więcej niż jakieś kontrakty. Potem już w Klimacie można narzucić różne rzeczy, ale dopiero gdy mamy ustalone pewne "warunki ramowe".


  PRZEJDŹ NA FORUM