| Co o tym myślicie |
| Moja partnerka tak miała... Podniecała ją zdrada z mojej strony, nawet ją nieco angażowała. Załatwiała mi dziewczyny, polecała sekstelefon (pamiętam, jak kazała mi przy niej wejść na stronkę najlepsze-laski, wybrać jakąś dziewczynę i zadzwonić). Nie powiem, żeby mnie to nie kręciło. Dosyć mocno wciągnąłem się w te sekstelefony, bo to było coś innego, nastawienie czysto na wyobraźnie. Niestety tamta dziewczyna wyjechała, a ja chętnie wróciłbym do takiego układu. |