| Co o tym myślicie |
| Ja osobiście nie wyobrażam sobie by moja partnerka miała mnie zdradzać, albo ja ją. Będąc wiele lat w związku partnerskim, nie opartym na BDSM czy innych relacjach, po zdradzie skwitowałem to krótkim: Żegnam! Ile ludzi, tyle fetyszy i nie dziwi mnie, że kogoś coś takiego może podniecać. Myślę, że dobrym tematem, w który moglibyście się wkręcić jest tzw. cuckold Gdyby moja partnerka mnie związała, a następnie kazała patrzeć jak pieprzy się z innym gościem, po wszystkim zwyczajnie pokazałbym jej czym jest prawdziwa dominacja, a potem równie zwyczajnie wskazał, którędy wyjść. A swoją drogą - pomyślcie także czasem o aspektach czysto zdrowotnych - wiadomo, gdzie ten seks-partner naszej partnerki wcześniej przyrodzenie wkładał? |