| Wpływ na psychikę i charakter Pana i Uległej |
| A jesli ktos potknie sie o kraweznik zostawia to zmiany w psychice? Wiekszosc czynnosci ktore wykonujemy zostawia jakis slad. Mniejszy lub wiekszy. Bazujac na moim marnym doswiadczeniu takie zmiany z pewnoscia naleza do wieszych, choc dla mnie bylo to jak przestawienie w umysle zwrotnicy. Za pierwszym razem bylo ciezko, pozniej juz lzej bo znalam schemat, tory byly bardziej naoliwione. A slad jest. Bo nie wiesz jak zareagujesz gdy znajdziesz sie w danej sytuacji. Jak z jrodzeniem dziiecka - chcesz tego, gdy rodzisz nie wiesz co Cie czeka a pozniej juz cale zycie jestes z dzieckiem zwiazana. Nie uwazam by to byly zle zmiany. Nie do konca. Bo pomimo egoistycznej, rzadzacej (ale nie dominujacej) codziennosci przez pewein czas mialam taka tesknote by spotkac sie z panem (nigdy go w sumie tak nie nazwalam), by widziec jego zadowolenie. To mnie podkrecako. I nie liczyla sie moja fizyczna przyjemnosc. Wiele rzeczy rozumiem dopiero, gdy juz zakonczylam ta relacje. I coraz bardziej zaluje ze to zrobilam. Do zmian negatywnych zaliczam to przywiazanie - bo tesknota stala sie zabojcza. A fzasem, przy bardziej delikatnym umysle, moze to prowadzic do problemow |