| Moje BDSM |
| Akurat 24/7 mnie nie interesuje. A co daja? Hmmm... Ból cierpienie i newygodę dawkowaną po trochu? Małżeństwo Sadysty z Masochistką... ojej, i ja jestem jedyny tutaj, oj... niewiedziałem... Na tym forum pewnie w domach wszyscy piją kawkę, wspólnie czytają książki i rozmawiają o pogodzie, a uległa za niewykonanie polecenia dostaje reprymende słowną i szlaban na cukierki... No moze i tak, ale naszą zależność zaczynamy i kończymy, nie przenosimy do życia codziennego. To gorzej niż 24/7? Lepiej? Pewnie inaczej, każdy znajduje w BDSM to, co mu odpowiada, chyba że się mylę... |