Czy aby napewno uległa?
Nie zgodzę się. Seks nie jest najważniejszy, ale jest DOPEŁNIENIEM związku, to tak jak byś poszła na lody (normalne zimne waniliowe) a dostała suchy wafel. Robienie z siebie meczennicy, tak, to popularne na Ukrainie jak pisałem w innym wątku, nie ważne co brniemy i zostajemy w szambie, bo tak trzeba. Na zachodzie ludzie 3-4 razy w życiu zieniaja partnerów i jest dobrze, u nas święty związek nie może być przerwany...

Skoro pisze że jest jej źle, to z jakiegos powodu to robi, duża odwaga i być może akt desperacji. Ale moje zdanie pozostaje niezmienne, z tej mąki chleba nie będzie...

Dziewczyno RATUJ SIĘ i uciekaj z toksycznego dla Ciebie związku, nie jesteście dopasowani cokolwiek byś już nie napisała, mówi mi to 47 letnie doswiadczenie.


  PRZEJDŹ NA FORUM