| BDSM a uczucia |
| Nie znalazlam podobnego tematu, natomiast nie mialam sily przegladac wszystkich. Staram sie ogarnac Panstwa posty, ale co jakis czas mnie odrzuca (zatrzymalam sie na scacie i daruje sobie na dzis Co mam na mysli - jedna sprawa pod katem patrzenia z wszystkich czterech stron Uleglej na Domina Domina na Ulegla Uleglego na Domine Dominy na Uleglego A sprawa w zakresie uczuc. Jak odbieracie obdarzenie uczuciem, zauroczenie w bdsm? Ja z punktu wodzenia uleglej nie wyobrazam sobie sytuacji, gdzie nie byloby na poczatku znajomosci choc malej iskierki miedzy mna a dominujacym a dazac do intensyfikacji odczuc przy spotkaniach (nie lubie slowa 'sesje') chcialabym aby ta iskierka przerodzila sie w choc maly ogien fascynacji. Na chwile obecna uwazam, ze jest mi to potrzebne, choc nie zamierzam doprowadzic sie do jakies skrajnosci. Czy Dominujacy boja sie byc obdarzeni uczuciem (przypuszczam, ze to dla niektorych moze byc klopotliwe lub nawet niebezpieczne)? Czy Wasze Ulegle prosza o jakies przejawy czulosci (w jaki sposob) lub sami je okazujecie (z wlasnej potrzeby, jako nagrode, jako normalny odruch po zabawie? Jak dominujacy Panowie patrzycie na kwestie pocalowania, przytulenia uleglej? Prosze o Wasze opinie jak rowniez opinie w wyzej podanych sekwencjach. W bdsm nie jestem specjalistka, mam male doswiadczenie, wiele spraw dopiero poznaje i wiele chce sie nauczyc. |