Marzę o prawdziwym BDSM
Tak na poważnie, to szukam towarzystwa. A skoro przez lata
wykrystalizowały się moje preferencje co do rodzaju towarzystwa, czyli
posłusznej miłej niewiasty, to piszę właśnie tutaj to co następuje:

Nie zaczynajmy od preferencji, poznajmy się zupełnie po ludzku,na kawę czy pozwiedzać miasto, w którym nie byliśmy.
Zobaczmy, czy do siebie pasujemy. Jeśli tak to - pójdźmy dalej.

Rozumiem istnienie Twojej uległości, masochizmu a nawet degradacji jako
potrzeby ciała i umysłu. Naszą relację widzę jako wzajemne
uzupełnianie się, czerpanie obustronnych korzyści i spełnianie się w
zaspokajaniu tych potrzeb. Twórzmy całość na co dzień, nie tylko do
sesji do sesji.

Umiem i lubię słuchać. Odróżniam klucz francuski od wiolinowego. Dużo
czytam. Rozumiem fizykę kwantową. Pozytywnie nastawiony do świata, z
dystansem do niedoskonałości. Zwłaszcza swoich :-) Wielbiciel filmów
Ridleya Scotta. Uwielbiam Irlandię i chcę tam kiedyś zamieszkać.

Od Ciebie oczekuję jedynie posłuszeństwa, ale w zamian dam otwartość
na Twoje fantazje, opiekuńczą przyjaźń, wsparcie w trudniejszych
chwilach oraz miejsce, które będziesz mogła nazwać swoim. Chcę się
budzić widząc Ciebie grzecznie klęczącą przy łóżku albo śpiącą,
ze śladami poprzedniego wieczoru, uśmiechającą się do siebie przez
sen. Chcę Cię podglądać ukradkiem jak leżysz nago przy kominku
czytając książkę. I czasem zrobić bitwę na poduszki. Albo zabrać
Cię w miejsce, o którym zawsze marzyłaś. A Ty czasem przyniesiesz mi
dobrą kawę w lateksowym stroju pokojówki.

Bądź blisko. Na dłużej. Na zawsze.

To chyba tyle, można napisać do mnie


  PRZEJDŹ NA FORUM