Pozdrowienia z Górnego Śląska
Witajcie wszyscy :-)

Ponieważ wchodząc w społeczność wypada się przedstawić, zaczynam od tego.

Mam 43 lata i jestem facetem, który 10 lat temu odkrył w sobie upodobanie do mniej typowych zachowań w relacjach. Mam 192 cm wzrostu, przyciężkie łapy i mocno rozwinięte poczucie humoru. Jestem wykształcony i staram się być dżentelmenem, nie lubię prostactwa. Sporo pracuję i jeżdżę po całej Polsce w delegacjach. Jestem pogodnym typem, który nie lubi ponuraków. Cenię poczucie humoru i inteligencję.

10 lat temu zacząłem szukać i po wielu spalonych próbach (trwało to 3 lata) znalazłem swoją wymarzoną uległą. Byliśmy w relacji 6 lat. Nawet nie wierzyłem nigdy w możliwość istnienia tak udanego związku. Nie miałem potrzeby szwendać się po portalach ani forach, wszystko czego pragnąłem dostawałem dobrowolnie lub po użyciu kilku gramów perswazji ,-) Pasowaliśmy do siebie idealnie, jak pas do pośladków.

Niestety, moja Kasia zapadła na ciężką chorobę nowotworową i rok temu poleciała z mężem do rodziny w Stanach żeby się leczyć poza zasięgiem polskiej służby zdrowia. Niestety, poleciała żeby już nigdy nie wrócić.

Taka moja historia. Dołączyłem do Was żeby choć poczytać co bratnie dusze mają do powiedzenia.

A zatem - dzień dobry :-)


  PRZEJDŹ NA FORUM