Dwie dla jednego.
jedyne zasady to takie, które ustalą między sobą. czy jest "możliwe"? technicznie tak, ale kto by wytrzymał?
cytując pewnego jegomościa z filmu o Wisłockiej "myślisz, że życie z dwiema babami to jakiś k*rwa raj?" :-)
PRZEJDŹ NA FORUM