| Wolne miejsce dla wirtualnej uległej Relacja wirtualna nie taka prosta |
| Ja zawiodłam sie nie raz dlatego nie wystarcza mi 2-3 wiadomości na emai. Piszesz, że owa relacja nie będzie kolidpwac z życiem prywatnym uleglej, ale nie możesz przewidzieć sytuacji losowych typu niespodziewana wizyta rodziny przyjaciół lub wizyty u lekarza np z dzieckiem... I co wtedy zrobisz? Będziesz wydzwanial do skutku? Wymyslisz kary za brak kontaktu czy zerwiesz znajomość? Mój kiedyś Pan a obecnie najlepszy przyjaciel czekał rok żebym się do niego odezwala. Nie powiem przez 1 misiac próbował usilnie się ze mną skontaktować później już rzadziej aż zrozumiał że potrzebuje czasu aby ułożyć sobie wszystko... Nawet nie był zły tylko zmartwiony że tak długo się nie odzywalam a łączyła nas na prawdę silna wiez, bo która kobieta po kilku miesiącach pisania i rozmów decyduje się wyjechać z "obcym" facetem poza granice kraju?? |