| Tresura |
| Ale troche nie rozumiem. Tresura to przyuczanie do powtarzalnego zachowania, które łamie naturalne skłonności (podaj łapę, skocz przez płonącą obręcz). Jedni stosują bat, inni smakołyki na zachętę, jeszcze inni kombinacje tego i tego. Znaczy się Su ma na znak lizać buty? W każdym miejscu? I dostanie psie ciasteczko? Czy ma sie ślinić na dźwięk dzwonka jak psy Pawłowa? Ostatnio widziałam książki "Jak wytresować psa" i "Jak wytresowac kota" Może lizanie butów nie wynika z poczucia niższości, ale z oddania Panu? Może oparte jest nie o tresurę ale o zaufanie i bliskość? Tak jak chęć jezenia z psiej miski, gdy Pan poprosi? Można potrzaskać przy tym biczykiem, żeby było widowiskowo, ale jak Su nie chce to baty nie pomogą :/ NAwet takie do nieprzytomności. Ani trzymanie w klatce o głodzie. Przepraszam za śmiałość, ale jeśli Pan nie umie wywołać u Su pożądanego zachowania to może nie powinien być jej Panem? |