Pierwszy wniosek jaki się nasuwa po lekturze postu autorki tematu jest taki że nie siedzi w ,,towarzystwie'' klimatycznym,albo ja mam nietypowe. Większość sub na co dzień ,,przeraża'' waniliowe towarzystwo i nikt z ich kręgu znajomych nie powiedziałby że są klimatyczne w tę stronę. Na ,,pocieszeni'' tylko zauważę że prawdziwy Dom woli takie ,,trofeum'' niż kobietę ,,bluszcz'',no nie mówimy tu o tych którzy sobie klimatem kompensują codzienność ( i teraz emota) I cytując ,, też nie łatwo przychodzi mi zgięcie karku czy bycie posłuszną.'' nie każdego z Dom bawi ,,puchar przechodni'',cenimy to co przychodzi z trudem.... |