| Tzw "zryty" umysł..... |
| A co konkretnie oznacza stan "normalny"? To co mówi większość? Nieważne, że duża część myśli coś innego? Przypominam, a dla części wyjaśniam, że wg nauk kościelnych głoszonych jeszcze w XIX wieku ziemia była płaska i to była obowiązująca norma. Zresztą wg tychże nauk, jakikolwiek seks, nieważne w jakiej formie ma służyć jedynie prokreacji. I tu zapytam - to jest normalne? Statystycznie ponad 90% kobiet ma preferencje bycia uległymi. A że tego nie mówi się głośno nie oznacza, że tak nie jest. Pytanie o normalność jest z założenia zaakceptowaniem, że punktem odniesienia jest pełny hipokryzji zestaw norm. A dla mnie to właśnie jest nienormalne, bo każdy człowiek jest innym, ma inne preferencje, wizje i punkt widzenia, więc normą jest proste zaakceptowanie tego faktu, a nie próba wtłaczania ludzi w jakieś chore schematy. Nie dajmy się aż tak manipulować, historia od setek lat pokazuje, że wszelkie manipulacje działają zawsze przeciwko manipulowanym, a nigdy nie są dla ich dobra. |