Tzw "zryty" umysł.....
I tu Cię pewnie zaskoczę, ale oni nie mają większości. Jako ludzie mentalnie zmanipulowani są za to karni w demonstrowaniu swoich racji co w połączeniu z niemożliwością akceptacji innych punktów widzenia niż własne jest tak dewastujące dla wszystkich. Dla nich też.
Niewielka część rodaków jest za całkowitym zakazem aborcji bez względu na to jak ciąża powstała, czy grozi to utratą zdrowia/życia matki czy dziecka, itd. A mimo to o ich żądaniach słychać ciągle, a nie o zdaniu tych którzy uważają, że jak nie chcesz przerywać to tego nie rób, ale nie zmuszaj innych do tego podejścia.
Jeśli do autobusu wejdzie pięciu kiboli drących się idiotycznymi tekstami dla debili, to zauważysz ich bo robią hałas, a nie tych dwudziestu, którzy nic nie mówią.
Innymi słowy, jeśli to ocenić z dystansu i analitycznie, to mniejszość narzuca swoją wolę większości i to w sposób bezwzględny.
Ale opierając się na tym co się dzieje wszędzie, to ta sytuacja zmierza do szczęśliwego finału. W Hiszpanii jeszcze 15 lat temu było jak tutaj. A potem kolejny rząd odebrał wszystkie przywileje klerowi, wbrew rozsiewanym wtedy obawom nie było żadnych masowych protestów, bo przeciw temu była naprawdę właśnie ta mniejszość, choć propagandowo przez kler przedstawiana jako 90% społeczeństwa (a to chyba już się z czymś kojarzy) i się raz na zawsze skończyło. Gigantyczne pieniądze przestały być kierowane do tej najbogatszej korporacji, a poszły na szkoły, szpitale, drogi, itd. I już nikt nie protestował widząc, że w kraju się poprawiło.


  PRZEJDŹ NA FORUM