Tzw "zryty" umysł.....
Zjezdzacie za bardzo na politykę.
Wracając do głównego wątku, to przynajmniej dla mnie, klimat nie spacza tylko otwiera kolejne drzwi. Nowe odczucia, może właśnie łamanie pewnych ogolnie przyjętych norm które nam niekoniecznie odpowiadają, krępują. Pewna więź, zaufanie, ze strony uległej która oddaje w moje ręce swoje ciało i wszystkie zmysły, jej podniecenie, gdy nie wie co dla niej przygotowałem. Wyczekujący i lekko przestraszony wzrok, jej pragnienia i satysfakcja z ich realizacji. Ekstaza którą przeżywa gdy ja pieszczę jeśli na to zasłuży.
Mierząc to ogólnymi kategoriami pewnie jest to nienormalne, zryte jak mówisz. Ale dla mnie i dla niej? W tym świecie, nas dwojga, to tylko my ustalamy nasze normy i chyba właśnie o to chodzi.


  PRZEJDŹ NA FORUM