| Uległa /niedoswiadczona/szuka nauczyciela |
| Mniej więcej. Poza wszystkim co ma oznaczać jakość książki, na jakiej zasadzie to ma być oceniane i według jakich kryteriów? Przecież już samo to pojęcie jest absurdem, gdyż zależy od relacji człowiek-zapotrzebowanie, a nie od jakichkolwiek kryteriów. Do tego dodam, że zależy też od konkretnej chwili. Kiedy ostatnio próbowałem (nieskutecznie) uruchomić właśnie kupioną lodówkę, najważniejszą top quality pozycją był wolumin z magicznym tytułem "Instrukcja obsługi" |